Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Symbolika zodiakalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Symbolika zodiakalna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 lutego 2011
Zgadniecie co jest na zdjęciu?
Wenus najkrócej mówiąc odpowiada za piękno, za nasze odbieranie piękna, za to czy jesteśmy, czy też nie wrażliwi na piękno. Wenus zodiakalnie, astrologicznie odpowiada za romantyczne uniesienia, stąd tak ważna jest w związkach. Wenus to również pławienie się w luksusach, a także lenistwo. A jak luksusy to również finanse. Romantyczność i finanse?? a co to ma ze sobą wspólnego zapytacie. Ano astrologicznie i chyba nie tylko astrologicznie ma, postaram się to w dwóch słowach przybliżyć. Na jednym krańcu mamy czystą idealną wenus w romantycznym, niczym niezmąconym uniesieniu, piękno, artyzm, luksus. Jednak jak pisała Kawa_z_chilli na swoim blogu, cóż jest wart artysta bez publiczności.
wtorek, 15 lutego 2011
W moim ogrodzie - róże pod płotem
W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć czym jest pojęcie domów horoskopu. Pisałem już, że planety to nasi aktorzy. To w jakich znakach zodiaku się znajdują decyduje jak swoje role grają. Dzisiaj postaram się przybliżyć astrologiczne pojęcie domów horoskopu. Linia horoskopu Ascendent-descendent o której pisałem we wskazanym linku, dzieli nasz horoskop na dwie części, tą ponad horyzontem i pod horyzontem. Ascendent descendent to linia wschód zachód. Kolejną osią horoskopu jest linia północ południe, czyli w horoskopie linia immum coeli (północ) Medium coeli (południe) Innymi słowy jest to linia zenit – nadir. W ten sposób podzieliliśmy już nasz horoskop na 4 części. Jeśli podzielimy każdą z tych ćwiartek horoskopu na kolejne 3 części otrzymamy system 12 tzw domów horoskopu. O ile oś horoskopu Ascendent descendent jest jednoznacznie definiowana w astrologii, o tyle linia medium Coeli, Immum Coeli już tak jednoznaczna nie jest i zależy z jakiego systemu domów korzystamy. Jednak dla nas ważniejszą sprawą jest scena zdarzeń, czyli jakiego obszaru naszego życia, każdy z kolejnych domów dotyka.
Poruszając się od ascendentu mamy pierwszy dom. Szczytem pierwszego domu, czyli początkiem jest Ascendent. Symbolicznie ma się to tak
Znaczenie domów horoskopu:
piątek, 11 lutego 2011
Pamięci Jackie'go -to już dwa lata go nie ma...
Dzisiaj postaram się opisać, czym jest Ascendent w horoskopie, jakie jest znaczenie Ascendentu, skąd się bierze. Zanim zabrałem się do pisania tego artykułu, sprawdziłem co piszą o Ascendencie w sieci. Najbardziej podobała mi się definicja z wikipedii, pełna "strasznych" słów, i nie mniej "potwornych" wzorów.
W pisaniu tego bloga przyjąłem konwencję pisania w jak najprostszy sposób. Sam unikam trudnych naukowych terminów. Nie sądzę, żeby stosowanie wymyślnego nazewnictwa prowadziło do czegokolwiek mądrego. Na mojej alma mater na zwykły młotek mówiło się: "impulsownik kinematyczny o prowadniku trzonkowym" Ok, rozgadałem się, a miało być o Ascendencie.
środa, 9 lutego 2011
Oby było to już tylko mroczne wspomnienie
Wykorzystując niezłą pogodę i stado trygonów Merkurego dbyłem krótką jak mi się wydawało podróż, celem upolowania języka (jak to określał Sienkiewicz), języka w sprawach medycznych. A że patronem krótkich podróży jest właśnie Merkury, dzisiaj będzie o Merkurym. Podróżowałem autostrado podobnym „czymś” bardziej przypominającym teatr działań wojennych niż drogę. Stąd pierwszy wniosek: W Polsce jest inaczej niż na świecie, gdzie patronem autostrad jest Merkury, w Polsce patronem autostrad jest Mars z Neptunem (Neptun ze względu na wszechobecny bałagan, że się zlituję i innego słowa na „B” nie użyje. Tam zginie więcej naszych niż w Afganistanie, na tym krótkim odcinku. Całe 30 kilometrów, przedzierałem, ale jako stary partyzant przedarłem się do mieściny, w której zjazd z autostrady został dosłownie zamurowany. O mieście tym zwykłem mawiać, że jak się usiądzie w rynku, to nogi się ma w kartoflach. I coś w tym jest bo odcinek do gabinetu lekarskiego był iście of-road hardcore, bez asfaltu. Gabinet tez niezły, lepsze meliny w życiu widziałem. W końcu zaliczyłem na autostradzie krawężnik i felga do prostowania i szczęśliwie powróciwszy, mogę się oderwać od wojny i napisać jak to z Merkurym być powinno, bo raczej nie jest. Chyba, że tak jak pisałem w niedawnym wpisie, Merkury jest ministrem w Ministerstwie Komunikacji i Kręcenia Lodów. Jakby wyrzucić komunikację to by się nawet zgadzało.  Skoro tak, skoro na naszych drogach panuje Mars, to jak przeżyje bliskie spotkanie ze służbą zdrowia, jako technokrata wynalazca, zbuduję sobie… czołg i wtedy nasze autostrady straszne mi nie będą.
Ale wracając do Merkurego
sobota, 5 lutego 2011
"Płomienne zorze budzą mnie ze snu..."
Znajomość położenia Księżyca w sensie astrologicznym rozpatry-wanego delikwenta, pozwala go zrozumieć, pozwala dowiedzieć się w jaki sposób czuje. Jak widać dzisiaj podejmę trudny temat, temat emocjonalności i wrażliwości człowieczej. Dlaczego trudny?? Ano dlatego że niewątpliwie jestem samcem, niewątpliwie czuję, a kobiety mają generalnie o samcach odmienne zdanie. Przekonałem się o tym czytając blogi i fora dziewczyńskie (tak, tak, takie miejsca są przez nas na bieżąco monitorowane) spotykałem się wielokrotnie z opinią o samcach: „nie żeby „toto” coś czuło”. Czytałem dowcipy w stylu: „Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji? - Wdowiec” albo „Kiedy mężczyzna jest wart 2 zł.? - Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy”. No jeszcze taki szkaradny wyczytałem: „Po czym poznać, ze mężczyzna jest podniecony? - Po tym, ze oddycha.” Drogie panie: wstydźcie się. Aaaaa i jeszcze taka wypowiedź: „Po czym poznać, że mężczyzna jest szczęśliwy? - A kogo to obchodzi???” No skandal w rzeczy samej, czyż nie? O opiniach wygłaszanych o biednych samcach, przekonałem się dobitnie, kiedy przez dwa lata, oddając się swojej technokratycznej pasji, dzieliłem pokój z dwiema księgowymi. To co one wygadywały o facetach doprowadziło mnie do desperackiego stanu, w którym przysiągłem, że już nigdy przenigdy z żadną kocicą... Na szczęście szybko mi to minęło. Ok., koniec dokuczania. Pora skończyć ten przydługi wstęp, pora skończyć tę grę wstępną i przejść do sedna, Pora się dowiedzieć jak ocenić emocjonalność delikwenta, delikwentki w horoskopie:



czwartek, 3 lutego 2011

Czy to jest Irys??
Wielokrotnie spotykamy się z opiniami, a barany to są takie a siakie, a Strzelce takie bądź takie. Myślę, że nie można tak generalizować. Każdy z nas jest zbudowany z wielu cech i inni chcąc nas scharakteryzować mówią o tych cechach, najbardziej rzucających się w oczy. Podobnie jest ze znakami zodiaku. Jeśli uznamy Skorpiona za specjalistę od seksu i wszelkich ekstremów, to nie może oznaczać, że reszta zodiakalnego zwierzyńca to banda impotentów, same ciepłe kluchy. Ponieważ na polityce u nas zna się każdy, postanowiłem do sprawy podejść politycznie. Całą naszą osobowość potraktujmy jak państwo, zbudujmy rząd z zodiakalnego zwierzyńca. Myślę, że będzie to wytchnienie od wałkowanych wszędzie literek PO PIS PSL SLD. Przyznam się, że ja ich strasznie wszystkich nie lubię, dlatego zaproponuję swoją zodiakalną politykę. Choć na chwilę oderwijmy się od rzeczywistości. Sprawdźmy jakimi dziedzinamy naszego życia władają poszczególni członkowie zodiakalnego zwierzyńca. Do kogu udać się z prośbą, kiedy potrzebujemy okreslonej pomocy


No to zaczynamy. Pierwszym stadium zodiakalnego rozwoju jest:
poniedziałek, 31 stycznia 2011

Bardzo tęsknię za latem..
Dzisiaj przygoto- wałem dla Was "ściągę" - przewodnik po znaczeniach planet w ujęciu astrologicznym. Nie jest to może całkiem podręcznikowe podejście, ale może dzięki temu lepiej można zagadnienie zrozumieć. Podejście do tematu jest bardzo subiektywne, podobnie jak cała zawartość tego bloga.


Planety to aktorzy, którzy grają swoje zodiakalne role. O tym w jaki sposób je grają decydują znaki zodiaku, w których się znajdują. To zaś jakich dziedzin życia dotykają ich role, mówią nam domy horoskopu w jakich rozgrywają się te dramatyczne sceny. A więc zaparzcie herbaty i oddajcie się, niczym niezmąconej lekturze

Obserwatorzy

Fotki

Fotografie umieszczone w postach są mojego autorstwa. Jeśli podobają Ci się, to bardzo mi miło. Jeśli chciałbyś, chciałabyś je gdzieś opublikować, wykorzystać poprostu napisz do mnie. Niniejszy blog absolutnie nie jest platformą sprzedaży tych zdjęć, ale jeśli poczujesz nieodpartą potrzebę wykorzystania ich, za miskę mleka lub jakiś barter napewno wyrażę zgodę. Posiadam w pełni profesjonalne rozdzielczości tych zdjęć, do wykorzystania również w poligrafi. Fotki nie były jak dotąd publikowane. Ale jak znajdę fotki w sieci, użyte bez mojej zgody i podania źródła, sierść się posypie :) Będzie mi miło jeśli użyjesz ich jako tapety swojego pulpitu i miło mnie przy tym wspomnisz, ale publikacje to sam, sama rozumiesz, że to inna inszość
Czarny Kot - autor fotek

Moja lista blogów

Czytano